Milcząca obecność bywa trudniejsza, niż tysiące rad, które cisną ci się na usta, gdy widzisz smutek i cierpienie bliskiej osoby po stracie kogoś ważnego. Jednak to właśnie drobne gesty, siedzenie w ciszy, czy przyniesiony ciepły obiad są tym, czego potrzebuje. Nawet jeśli na ten moment nie musisz nikogo pocieszać, warto wiedzieć, jak wspierać w żałobie, by naprawdę pomóc. Psychologia straty pomaga zrozumieć, na czym naprawdę polega pomoc po śmierci bliskiego i jakie potrzeby czekają na zaspokojenie.
Psychologiczne potrzeby osoby w procesie żałoby
Gdy osoba z twojego otoczenia traci bliską osobę, coś się dla niej kończy i potrzebuje czasu, by zacząć nowy etap. Żałoba to okres, w którym zmieniają się potrzeby i to w dużej mierze od ich zaspokojenia zależy, jak długo potrwa ten stan zatrzymania.
Kluczowe potrzeby psychologiczne w tym procesie obejmują:
- Potrzeba obecności zamiast rozwiązań – obecności kogoś, kto po prostu jest obok, bez próby naprawiania sytuacji.
- Potrzeba bycia przyjętym z emocjami – z rozpaczą, tęsknotą, wściekłością, poczuciem winy, otępieniem, bez oceniania i uciszania.
- Potrzeba niewymagania – zwłaszcza normalnego funkcjonowania, uśmiechu, czy ogarnięcia się.
- Potrzeba konkretnej, a nie ogólnej pomocy – dlatego zamiast pytań o to, jak możesz jej pomóc, proponuj konkretne działania.
- Potrzeba poczucia bezpieczeństwa – choć niewypowiadany na głos, w tle żałoby może być obecny lęk o siebie, bliskich i przyszłość.
- Potrzeba szacunku do własnego tempa – w żałobie każdy potrzebuje prawa do swoje rytmu jej przeżywania, niezależnie, czym są wypełnione kolejne dni.
- Potrzeba pamięci i uznania więzi – zmarły nie powinien zniknąć z rozmów a wspomnienia jego życia, zarówno te smutne, jak i radosne, powinny być czymś naturalnym.
Najczęstsze błędy popełniane przez otoczenie w kontakcie z cierpiącym
Wspieranie osoby w żałobie jest trudnym zadaniem, a intencje otoczenia nierzadko mijają się z potrzebami osoby cierpiącej. Do najczęstszych błędów, jakie mogą popełnić bliscy i osoby postronne, należą puste pocieszenia i bagatelizowanie straty poprzez zapewnianie, że wszystko będzie dobrze albo że czas leczy rany.
Nie pomaga też zmuszanie do szybkiego powrotu do aktywności życiowych i zawodowych, czy kontaktów z innymi. Również zbyt częste dzielenie się własnymi doświadczeniami straty nie przynosi spodziewanych efektów. Może wręcz działać odwrotnie, odciągając uwagę od osoby, która dużo bardziej jej potrzebuje.
Utrata bliskiej osoby może okazać się zbyt trudne, by samemu sobie poradzić z żalem i poczuciem pustki. Jeśli zmagasz się z tym i od wielu miesięcy nie umiesz ruszyć dalej, pomyśl o skorzystaniu z pomocy. Umów się na konsultacje w naszym gabinecie, gdzie spotkasz się ze zrozumieniem i otrzymasz ważne w tym trudnym czasie wsparcie.
Nie pomaga też unikanie w rozmowach tematu zmarłego, by nie podsycać uczucia straty. To jednak niewiele daje, ponieważ osoba w żałobie i tak nieustannie o tym myśli. A bardzo możliwe, że właśnie rozmowa, wspomnienia, nawet jeśli doprowadzą do łez, przyniosą chwilową ulgę.
Jeśli chcesz pomóc, nie oceniaj sposobu przeżywania żałoby, nie szukaj na siłę pozytywów i nie dawaj nieproszonych rad. I na pewno nie wycofuj się z tej relacji, gdy minie trochę czasu, bo osoba w żałobie wciąż może czuć się bardzo samotna.
Rola czasu i cierpliwości w przeżywaniu bólu
Czas w żałobie nie działa jak lekarstwo, ale daje przestrzeń do przeżywania straty w swoim tempie. I choć wydaje się, że żaden z etapów nie powinien trwać zbyt długo, to w rzeczywistości każdy przeżywa żałobę na swój sposób. Również kolejność poszczególnych faz i ich ilość może się różnić. Gdy osoba z twojego otoczenia przeżywa ból po stracie, pamiętaj, by niczego nie przyspieszać. Nie naciskaj też na przejście do kolejnego etapu żałoby. Najlepsze, co możesz w takiej sytuacji zrobić, to dać czas sobie i bliskiej ci osobie.
Ważna jest też cierpliwość, gdy jednego dnia wydawać się będzie, że już jest lepiej, ale już następny może cały być pod znakiem bólu i rozpaczy. To tylko potwierdza, że powrót do równowagi jest nieregularny i nieprzewidywalny.
Co mówić w rozmowie o stracie?
Rozmowa z osobą w żałobie wymaga przede wszystkim uważnego słuchania i obecności, a nie proponowania gotowych rozwiązań, czy dawania rad. Najważniejszą zasadą jest uznanie bólu tej osoby, zamiast próby zmieniania jej samopoczucia na lepsze. Jeśli więc chcesz wiedzieć jak wspierać w żałobie, by bliskiej ci osobie łatwiej było poradzić sobie ze stratą, możesz wykorzystać poniższe słowa lub znaleźć podobne:
- Bardzo mi przykro, że przez to przechodzisz.
- Nie mam idealnych słów, ale mogę być obok.
- Jeśli chcesz, mogę po prostu z tobą posiedzieć.
- Nie musisz teraz niczego tłumaczyć ani udawać, że dajesz radę.
- Pamiętam, jak dużo dla ciebie znaczył/znaczyła.
- Jeśli masz ochotę, możemy wrócić do wspomnień o nim/niej.
- Powiedz tylko, czego dziś najbardziej potrzebujesz.
- Mogę pomóc ci w czymś konkretnym — zrobić zakupy, przywieźć obiad albo załatwić jakiś drobiazg.
- Nie musisz odpowiadać od razu ani być „silna/silny” przez cały czas.
- Jestem dostępny/a, także wtedy, gdy po prostu chcesz pomilczeć.
- Jeśli chcesz, mogę cię przytulić.
Pamiętaj, że w rozmowie z osobą w żałobie cisza nie jest wrogiem. Często to właśnie przyzwolenie na milczenie i wspólne bycie w tym smutku jest tym, co najlepszego możesz od siebie dać.
Kiedy zaproponować bliskiemu profesjonalną pomoc?
Nawet jeśli wiesz, jak wspierać w żałobie i robisz to dobrze, może się to okazać niewystarczające. Istnieją bowiem sytuacje, w których naturalny proces żałoby może przekształcić się w stan, który wymaga pomocy specjalisty w osobie psychologa, psychoterapeuty lub psychiatry.
Przeczytaj także:
Kiedy zacząć nowy związek po śmierci bliskiej osoby?
To pytanie zadaje sobie wiele osób, które zostały same. Czy naprawdę trzeba czekać aż rok, by zacząć nowy związek po śmierci bliskiej osoby?
Oto lista sygnałów ostrzegawczych, które powinny cię skłonić do zasugerowania bliskiej osobie profesjonalnej pomocy:
- myśli samobójcze lub zachowania autodestrukcyjne w postaci samookaleczania się, ryzykownych zachowań czy nadużywania alkoholu,
- trwała dezorganizacja życia i niezdolność do podstawowego funkcjonowania na wielu płaszczyznach,
- długotrwała bezsenność i objawy somatyczne w postaci utraty lub nadmiernego apetytu i silnego bólu ciała bez medycznej przyczyny,
- smutek i rozpacz uniemożliwiające wykonywanie podstawowych czynności takich jak dbanie o higienę, jedzenie czy opiekę nad dziećmi,
- całkowite odcięcie się od świata i unikanie jakiegokolwiek kontaktu z ludźmi przez bardzo długi czas,
- wyparcie straty połączone z brakiem okazywania jakichkolwiek emocji i mechanicznym funkcjonowaniem,
- długotrwały brak poprawy trwający co najmniej rok albo utrwalenie, a nawet pogorszenie objawów żałoby,
- narastające ataki paniki, silne napady lęku, fobie lub natrętne myśli związane ze stratą.
W takiej sytuacji warto sugerować dodatkowe wsparcie, które może przybrać formę konsultacji psychologicznej lub psychiatrycznej, udziału w grupie wsparcia dla osób w żałobie, czy terapii specjalistycznej, gdy strata miała charakter wyjątkowo traumatyczny.
Źródło:
- naglesami.org.pl/artykuly/jak-byc-wsparciem-dla-osoby-w-zalobie/
- psyche.co/guides/how-to-talk-to-someone-whos-grieving-and-be-supportive
- www.helpguide.org/mental-health/grief/helping-someone-who-is-grieving
FAQ
Rozmawiaj prosto i spokojnie, zapewniając, że jest ci przykro, oferując swoją obecność i dając przestrzeń na każdą emocję, nie oceniając jej. Pozwól mówić o zmarłym, słuchaj więcej, niż mówisz, nie pocieszaj na siłę ani nie uciszaj łez – ważniejsze od „właściwych słów” jest życzliwa obecność.
Najpierw bądź przy nim: pomagaj w codziennych sprawach, zachęcaj do rozmowy lub wspólnego milczenia, nie wymagaj ogarnięcia się ani szybkiego powrotu do normalności. Jeśli cierpienie długo nie słabnie, utrudnia funkcjonowanie, delikatnie zaproponuj profesjonalną pomoc (psycholog, psychoterapeuta, lekarz).
Unikaj stwierdzeń typu: tak musiało być, przynajmniej miała długie życie, on jest teraz w lepszym miejscu, przynajmniej nie cierpi, dasz radę, weź się w garść, znajdź sobie jakieś zajęcie, to lepiej się poczujesz, widocznie tak miało być itp. Takie komunikaty nie tylko nie pomagają, ale dodatkowo mogą umniejszać ból i ranić.

