Strata bliskiej osoby potrafi zatrzymać świat, który do tej pory znałeś. Możesz odczuwać skrajnie różne emocje albo wprost przeciwnie – zaskakującą ciszę, która wypełnia pustkę po kimś, kogo nigdy już nie zobaczysz. Co jednak jeśli minęło już wiele miesięcy, a ty wciąż przeżywasz żałobę i nie potrafisz odnaleźć sensu życia bez kogoś, kto mu go nadawał?
Żałoba rzadko przebiega liniowo i w sposób dający się przewidzieć. Warto o tym wiedzieć, gdy przechodzisz ją poza schematami, przez co gubią się tak zwane fazy żałoby. Z czego to może wynikać i kiedy warto skorzystać z pomocy specjalisty?
Neuropsychologia przeżywania głębokiej straty bliskiej osoby
Żałoba to dla mózgu czas intensywnej nauki i próby dostosowania się do nowej rzeczywistości. Stara mapa, którą tworzył przez długi czas, teraz stała się nieaktualna. Tak jak po zmianie umeblowania, albo, gdy stojący w pokoju mebel nagle znika. Wówczas też przez pewien czas czujesz się dziwnie po jego stracie. Zwłaszcza gdy byłeś do niego przyzwyczajony i wiązały się z nim liczne wspomnienia. I choć one wciąż w tobie żyją i wydają się bardzo realne, to tego przedmiotu już nie ma.
W mózgu tworzą się silne połączenia nerwowe, gdy nawiązujemy z kimś więź. Im większa jest siła więzi, tym trudniej na nowo odnaleźć się po jej zerwaniu. Twoje ciało próbuje zaadaptować się do nowej rzeczywistości, aktywując jedne części w mózgu i osłabiając inne. Okazuje się, że śmierć angażuje układ limbiczny, korę przedczołową i ciało migdałowate – te same struktury, które odpowiadają za przywiązanie, regulację emocji i bezpieczeństwo.
Żałoba to stan, który nie ogranicza się do utraty bliskiej osoby. Możesz ją przeżywać po stracie pracy, ukochanego zwierzaka, czy czegoś, co miało dla ciebie dużą wartość. Jeśli nie potrafisz sobie poradzić z uczuciami, które uniemożliwiają pójście na przód, umów się na wizytę w naszym gabinecie psychiatryczno-psychologicznym w Bydgoszczy. Czasem jednak rozmowa może dać początek długo wyczekiwanym zmianom.
Z perspektywy neuropsychologii żałoba przypomina stan chronicznego stresu. Twój organizm może funkcjonować w trybie alarmowym, przez co pojawiają się trudności ze snem, koncentracją, czy pamięcią. Możesz też mieć wrażenie „odrealnienia” albo tego, że wszystko dzieje się jak za szybą. To nie oznaka słabości, ale naturalna reakcja układu nerwowego na utratę więzi, co przypomina proces uczenia się na nowo.
Mity dotyczące etapów żałoby utrudniające proces gojenia
Prawdopodobnie spotkałeś się z koncepcją, że istnieją określone fazy żałoby: zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresja i akceptacja. To model zaproponowany przez Elisabeth Kübler-Ross, który miał pomóc w zrozumieniu doświadczenia straty. Nie miał być jednak sztywnym schematem postrzeganym jako przechodzenie przez poszczególne etapy w sposób liniowy. Poza tym swoje wnioski wyciągnęła ona na podstawie rozmów z osobami umierającymi na chorobę terminalną, a nie z tymi, które straciły kogoś bliskiego.
Od tamtego czasu narosło wokół tego wiele mitów, a schemat opierający się na fazach żałoby wciąż jest rutynowo nauczany w różnych placówkach. To niesie ze sobą niebezpieczeństwo, że osoby w żałobie mogą uznać, że nie przeżywają straty we właściwy sposób.

Do najczęstszych mitów należy przekonanie, że:
- Akceptacja jako ostatni etap żałoby, definitywnie ją kończy – w rzeczywistości smutek, poczucie straty, tęsknota i inne uczucia wciąż regularnie mogą wracać w rocznicę śmierci, urodziny, przy spojrzeniu na wspólne zdjęcia, czy w miejscach mocno związane ze zmarłym.
- Każdy musi przejść przez wszystkie etapy żałoby – nie masz takiego obowiązku, ponieważ każdy przeżywa żałobę inaczej, a sposób, w jaki to robi, zależy od wielu czynników.
- Rok to wystarczający czas na przeżycie żałoby – nie można nikogo zmusić do zmiany swoich uczuć z dnia na dzień. Każdy może potrzebować innego czasu na przeżycie poczucia straty i uporanie się ze swoimi emocjami.
- Tylko smutek i łzy świadczą o tym, że właściwie przeżywasz żałobę i naprawdę cierpisz z powodu straty – okres żałoby to cały wachlarz emocji, których możesz doświadczać falowo i żadna z nich nie jest niewłaściwa.
- Szybki powrót do „normalności” pomaga uporać się ze stratą – tego rodzaju przekonanie może wzbudzić poczucie winy i utrudnić pogodzenie się ze stratą na głębszym poziomie.
Różnica między smutkiem a żałobą powikłaną
Nasilony smutek, żal po stracie, skłonność do płaczu, skupienie na stracie i problemy z koncentracją na codziennych czynnościach to wybrane elementy niepowikłanej żałoby. Przechodzi ją większość osób, które wraz z upływem czasu stopniowo integrują ten stan. Smutek i towarzyszące mu emocje słabną i pojawiają się głównie przy rozmowie o zmarłym. Poza tym nie wpływają już tak bardzo na codzienne funkcjonowanie i coraz częściej ustępują miejsca odzyskiwanej radości doświadczanej w życiu po stracie.
Przeczytaj także:
Kiedy zacząć nowy związek po śmierci bliskiej osoby?
To pytanie zadaje sobie wiele osób, które zostały same. Czy naprawdę trzeba czekać aż rok, by zacząć nowy związek po śmierci bliskiej osoby?
Zdarza się jednak, że z różnych przyczyn nie dochodzi do przejścia z fazy ostrej do zintegrowanej, przez co ta pierwsza może się wydłużać i trwać ponad rok. To czas wypełniony codzienną tęsknotą, unikaniem wspomnień, gniewem czy niedowierzaniem. Stan ten dotyczy 10-20% osób i zwykle wymaga pomocy specjalistycznej. Zwłaszcza gdy nie słabnie, prowadzi do izolacji, bezsenności czy stanów depresyjnych.
Jak wspierać siebie w momentach emocjonalnego odpływu?
W trakcie żałoby możesz doświadczać momentów odrętwienia, pustki czy braku kontaktu z uczuciami. To również jest część procesu adaptacji. Zamiast walczyć z tym stanem, spróbuj podejść do niego z uważnością:
- zauważ, co się dzieje i nazwij to,
- zadbaj o ciało przez regularne jedzenie, sen i krótką aktywność fizyczną,
- na różne sposoby wyrażaj swoje emocje wobec zmarłego poprzez odwiedzanie miejsc z nim związanych, oglądanie zdjęć, czy napisanie listu ze słowami, których nie zdążyłeś wypowiedzieć,
- utrzymuj minimalną strukturę dnia przez proste rytuały, które pomagają zakotwiczyć się w rzeczywistości,
- pozwól sobie na własne tempo przeżywania poczucia straty.
Kiedy ból po stracie wymaga konsultacji psychiatrycznej
Rozważ skorzystanie z pomocy psychiatrycznej, jeśli:
- po roku tęsknota i inne objawy żałoby utrzymują się w niezmienionej formie, a nawet się nasilają,
- unikasz wszystkiego, co związane jest ze stratą,
- ogarnia cię coraz większa rezygnacja,
- czujesz całkowitą pustkę i brak sensu życia,
- pojawiają się myśli samobójcze,
- masz poważne trudności ze snem, jedzeniem lub codziennym funkcjonowaniem,
- sięgasz po alkohol lub inne substancje, aby poradzić sobie z emocjami.
Psychiatra nie przyspieszy przeżywanej przez ciebie żałoby, ale może pomóc ci przejść przez nią bezpieczniej. Wbrew obiegowym opiniom, wsparcie specjalisty nie oznacza, że sobie radzisz sobie. To znak, że traktujesz swoje zdrowie poważnie.
Źródła:
- www.axios.com/2023/05/07/neuroscience-grief
- www.washingtonpost.com/lifestyle/2021/10/21/prolonged-grief-disorder-diagnosis-dsm-5/
- www.frontiersin.org/journals/psychology/articles/10.3389/fpsyg.2021.772696/full
- maryfrancesoconnor.org/
- pmc.ncbi.nlm.nih.gov
FAQ
Naturalna żałoba nie ma sztywnego terminu. Jej intensywny okres może trwa kilka miesięcy, a nawet rok, ale fale emocji i wspomnień wracają latami, z czasem słabnąc.
Nie każdy płacze, a brak łez nie oznacza braku żałoby. To naturalna różnorodność. Może to być efekt mechanizmów obronnych organizmu lub indywidualnego sposobu przeżywania trudnych emocji.
W żałobie emocje są zwykle związane ze stratą i mogą się zmieniać w czasie. Przeplatane też są radosnymi wspomnieniami. W depresji dominuje trwałe obniżenie nastroju, utrata zainteresowań i poczucie beznadziejności niezależnie od kontekstu.

