Jak przestać się martwić i zacząć normalnie żyć?

Jak przestać się martwić i zacząć normalnie żyć?

Zmartwienia to powszechne zjawisko, które dotyka wielu ludzi na całym świecie. Mimo to, trudno wyobrazić sobie człowieka, który choć raz w życiu o coś by się nie martwił. I tak naprawdę nie ma w tym nic złego.
Skąd więc pytanie o to, jak przestać się martwić?

Czym jest zmartwienie?

Zanim dowiesz się, jak przestać się martwić, kilka słów na temat głównego bohatera, którym jest zmartwienie.
Jako człowiek, masz dar który sam w sobie jest błogosławieństwem, ale bywa, że staje się przekleństwem. To zdolność wybiegania w przyszłość i myślenia o zdarzeniach, które jeszcze się nie wydarzyły. Dzięki niej możesz przewidzieć pewne trudności lub problemy i albo im zapobiec, albo też znaleźć sposób na ich rozwiązanie. Daje ci to czas na zaplanowanie konkretnych działań, poszukanie wsparcia, zdobycie odpowiednich umiejętności czy zmianę decyzji.
Martwienie się to też pewnego rodzaju wybieganie w przyszłość, tyle że wypełnione lękiem. Tracisz na chwilę z oczu to, co jest, by skupić się na przyszłych zdarzeniach. Jeśli zdarza ci się to od czasu do czasu, nie musisz się tym przejmować. Gorzej, jeśli często, z tendencją wzrostową, snujesz najgorsze scenariusze zdarzeń i czujesz, że nie będziesz w stanie sobie w tych sytuacjach poradzić.

Skąd się biorą zmartwienia?

Tak naprawdę, nawet jeśli w chwili obecnej wszystko jest w porządku, nie znaczy to, że nagle nie przestaniesz się czymś martwić. W końcu w każdym momencie może stać się coś strasznego, nieprzewidywalnego i zaskakującego. Coś, na co nie będziesz mieć wpływu i z czym najprawdopodobniej sobie nie poradzisz.
Bodźce, które wywołują tego typu zmartwienia, dzielą się na:

  • wieloznaczne,
  • nowe i nieznane,
  • nieprzewidywalne.

Czyli zdarzenie bądź ciąg zdarzeń, które możesz zinterpretować na wiele sposobów, z którymi nigdy dotąd się nie spotkałeś i co do których nie wiesz, czego możesz się spodziewać.

O co najczęściej się martwisz?

Zmartwienia zwykle dotyczą problemów realnych lub hipotetycznych. Gdy prześledzisz w myślach kilka minionych dni pod kątem zmartwień, bardzo szybko zorientujesz się, że takie też były twoje. Część z nich faktycznie związana była z bieżącymi problemami, dotyczącymi głownie ciebie i twoich bliskich. Ale bardzo możliwe też, pojawiły się takie, które były wytworem twojego umysłu. To mogło na przykład dotyczyć zwolnienia z pracy i zostania bez środków do życia, choć tak naprawdę nic na to nie wskazywało, albo też utraty zdrowia przez partnera, w wyniku wypadku samochodowego.
W przypadku realnych problemów martwienie się może być przydatne, jeśli wykorzystasz je do znalezienia rozwiązania, albo nieprzydatne, gdy odciągać cię będzie od bieżących spraw.

Jak przestać się martwić i skupić na twórczych rozwiązaniach?

Jak już wiesz, sporadyczne martwienie się to nic, czym powinieneś zaprzątać sobie głowę. Chyba, że chcesz je zupełnie wyplenić ze swojego życia, możesz skorzystać z kilka wskazówek o których już za chwilę.
Ogólnie przyjmuje się, że martwienie staje się problemem, gdy:

  • powstrzymuje cię przed takim życiem, jakie chcesz prowadzić,
  • wypełnia cię poczuciem beznadziei, niepokoju i wyczerpania.

Jeśli więc czujesz, że zmartwienia przejmują kontrolę nad twoim życiem, paraliżując cię niemal każdego dnia, wywołując problemy ze snem, koncentracją w pracy i życiu prywatnych, skorzystaj z następujących technik.

Zachowuj równowagę

Znajdź każdego dnia czas na działania, które sprawią ci przyjemność, dadzą poczucie sprawczości i celowości oraz pomogą ci poczuć się blisko z innymi.

Odkładaj zmartwienia na później

Wyznacz w ciągu dnia kilkanaście lub kilkadziesiąt minut i przeznacz je tylko na martwienie się. Gdy zaczniesz martwić się poza tym czasem, jeśli nie możesz nic zrobić by usunąć przyczynę, odłóż rozmyślanie na czas zmartwień. Dla przykładu, martwienie się o to, czy wszystko w porządku u przyjaciela możesz rozwiązać za pomoc rozmowy telefonicznej.

Praktykuj uważność

Skupiając się na wykonywanej czynności, dobiegających z otoczenia dźwiękach czy innych bodźcach, zakotwiczysz się w teraźniejszości. Tym samym na chwilę odciągnie cię to od mrocznych wizji związanych z przyszłością. Więcej na temat uważności przeczytasz TUTAJ.

Unikaj bodźców potęgujących zmartwienia

Zwróć uwagę na to, co nakręca spiralę twoich zmartwień i w miarę możliwości z tego zrezygnuj. Niezależnie, czy będą to wiadomości w TV, czy makabryczne treści w internecie, nie wpuszczaj ich do swojego umysłu. On tylko czeka na tego rodzaju materiał.

Praktykuj wdzięczność

To przeciwieństwo zamartwiania się i sposób na dostrzeżenie tego, co jest teraz. To mogą być proste sprawy, rzeczy, osoby lub miejsca, ale też większe, które będą dla ciebie dowodem na to, że nie warto martwić się na zapas. Możliwe, że o coś martwiłeś się w niedalekiej przeszłości, a co nie stało się faktem i wszystko skończyło się dobrze.

Niezależnie, którą technikę wybierzesz, na bieżąco staraj się rozgraniczać zmartwienia, które dotyczą realnych problemów od zmartwień hipotetycznych. Ta selekcja już na samym początku pomoże ci zająć się utrudnieniami, które pojawiają się w ciągu dnia.