„A jeśli to coś poważnego?” Ta myśl potrafi pojawić się przy zupełnie zwyczajnym odczuciu. Ból głowy może przyjść po nieprzespanej nocy, serce może bić szybciej po wejściu po schodach, a krótkie ukłucie zniknąć, zanim zdążysz ustalić, skąd się wzięło. Zwykle obserwujesz, czy dolegliwość mija i wracasz do swoich zajęć. Jeśli jednak zaczynasz obawiać się poważnej choroby, możesz sprawdzić objaw w Internecie, zapytać sztuczną inteligencję albo porozmawiać o tym z bliską osobą. A gdy informacje nie dają pewności, możesz szukać dalej.
Kiedy takie sytuacje się powtarzają, coraz trudniej odróżnić troskę o zdrowie od potrzeby ciągłego upewniania się, że nic ci nie grozi. Skąd bierze się ten lęk i jak przerwać sprawdzanie, nie lekceważąc przy tym rzeczywistych dolegliwości? A jeśli to hipochondria to jak przestać się diagnozować?
Kiedy troska o zdrowie zaczyna zajmować zbyt wiele miejsca?
W martwieniu się o zdrowie nie ma niczego złego. Zwłaszcza gdy pojawia się nowy objaw albo choruje ktoś z twoich bliskich. Sam niepokój nie oznacza od razu zaburzenia. Twoją uwagę powinno zwrócić to, czy obawy wracają mimo odpowiedniej oceny lekarskiej, ile czasu poświęcasz na szukanie chorób i czy zaczyna to wpływać na twoją pracę, odpoczynek lub relacje z innymi.
Taką sytuację zwykle nazywa się hipochondrią. Bardziej pomocne może być jednak określenie „lęk o zdrowie”, które lepiej oddaje to, czego doświadczasz. Może on prowadzić do częstego sprawdzania ciała, pytania bliskich o zapewnienie, że wszystko jest w porządku lub poszukiwania i wykonywania kolejnych badań. U części osób lęk działa odwrotnie. Unikają oni wizyt, bo boją się usłyszeć diagnozę.
Żaden z tych wzorców sam w sobie nie wystarcza jednak do rozpoznania zaburzenia.
Dlaczego im częściej sprawdzasz ciało, tym więcej zauważasz?
Wyobraź sobie, że zwróciłeś uwagę na bicie serca. Gdy co chwilę sprawdzasz puls, zaczynasz dostrzegać drobne zmiany, które wcześniej umknęłyby twojej uwadze. Jeśli każdą z nich uznasz za możliwy sygnał choroby, napięcie może wzrosnąć, a wraz z nim mogą pojawić się kolejne odczucia, na przykład szybsze bicie serca, które skłaniają cię do następnego sprawdzenia.
Tak może powstać błędne koło, w którym odczucie budzi obawę, obawa skłania do sprawdzania, a sprawdzanie kieruje na ciało jeszcze więcej uwagi, więc łatwiej zauważasz kolejne odczucie. Lęk może też powodować rzeczywiste objawy fizyczne, takie jak ból głowy czy kołatanie serca. Nie znaczy to jednak, że każdy objaw ma podłoże lękowe. Jeśli dolegliwość jest nowa, utrzymuje się albo się zmienia, omów ją z lekarzem.
Zaburzenia występujące pod postacią somatyczną
Gdy dolegliwości, które odczuwasz nie znajdują żadnego wytłumaczenia w badaniach, a ty z niepokojem szukasz kolejnych informacji, które potwierdzą chorobę, warto przyjrzeć się temu dokładniej.
Umów się na rozmowę w Mental Expert i sprawdź, czy przyczyną nie jest zaburzenie hipochondryczne i jak możesz się od niego uwolnić.
Wyszukiwarka i dobre wyniki uspokajają, ale tylko na chwilę
Gdy szukasz informacji o objawie, zwykle chcesz wiedzieć, co może być przyczyną i co powinieneś zrobić, by dolegliwości ustąpiły. Co innego, gdy po przeczytaniu jednej odpowiedzi sprawdzasz następną, porównujesz coraz rzadsze choroby i wracasz do wyszukiwarki za każdym razem, kiedy pojawi się wątpliwość. Taki wzorzec bywa nazywany cyberchondrią. Nie jest to rozpoznanie medyczne, tylko określenie sytuacji, w której szukanie informacji, zamiast rozjaśniać i porządkować twoje wątpliwości, coraz bardziej je nasila.
Podobnie działa powtarzane szukanie zapewnień u bliskich. Po rozmowie lub prawidłowym wyniku badania możesz poczuć ulgę. Gdy jednak pojawi się nowe odczucie albo myśl, że może czegoś nie wykryto, znów czujesz potrzebę upewnienia się i być może po raz kolejny pytasz partnera, czy to znamię na pewno wygląda tak samo jak tydzień temu. To trochę jak ze sprawdzaniem, czy zamknąłeś drzwi – po pierwszym razie jesteś spokojny, ale wystarczy cień wątpliwości, by ręka znów sięgnęła do klamki. I choć kolejna odpowiedź rozstrzyga tę jedną wątpliwość, to niekoniecznie pomaga ci radzić sobie z następną.
Dlatego warto przyjrzeć się samemu powtarzającemu się schematowi, a nie tylko kolejnej obawie. Nie chodzi przy tym o rezygnację z badań, które zalecił ci lekarz.
Przeczytaj także:
Czy borelioza może wywołać chorobę psychiczną?
Coraz częściej zwraca się uwagę na potencjalne konsekwencje boreliozy dla zdrowia psychicznego. Jakie objawy mogą o tym świadczyć?
Hipochondria – jak przestać się diagnozować i obsesyjnie sprawdzać objawy w sieci
Nie musisz zaczynać od rezygnacji z szukania jakichkolwiek informacji medycznych. Najpierw sprawdź, kiedy i po co sięgasz po telefon. Pomocne w tym mogą okazać się następujące kroki:
- Zauważ impuls
Co wydarzyło się tuż przed wyszukiwaniem: czy pojawiła się nowa dolegliwość, przypomniałeś sobie rozmowę o chorobie, a może wróciła obawa mimo wcześniejszego sprawdzenia? - Zapisz, jak wygląda sprawdzanie
Przez kilka dni notuj, ile razy szukasz objawu, kontrolujesz ciało albo prosisz o zapewnienie. Obserwuj wzorzec, a nie oceniaj siebie. - Spróbuj stopniowo ograniczać powtórzenia
Gdy już przeczytałeś informację i chcesz ponownie wpisać to samo pytanie, odłóż telefon i wróć do tego, co robiłeś. Zwróć uwagę, czy potrzeba sprawdzenia z czasem słabnie. - Ustal sposób postępowania przy dolegliwościach
Jeśli objawy wymagają konsultacji lub jesteś pod opieką lekarza, omów z nim, kiedy zgłosić zmianę, a kiedy trzymać się ustalonego planu. Nie zastępuj tej decyzji ani wyszukiwarką, ani checklistą. - Te kroki mogą pomóc ci zobaczyć, jak działa lęk
Jeśli próby ograniczenia sprawdzania powodują duże cierpienie lub obawy nadal zajmują znaczną część dnia, warto omówić to z psychologiem albo psychoterapeutą.
Kiedy warto porozmawiać ze specjalistą?
Jeżeli nie wiesz, jak postępować przy pojawieniu się konkretnej dolegliwość, zacznij od właściwej oceny medycznej. Możesz jednocześnie powiedzieć lekarzowi, że niepokój utrzymuje się także po badaniach i skłania cię do wielokrotnego sprawdzania. To ważna informacja o tym, z czym się mierzysz.
Konsultacja psychologiczna może pomóc uporządkować problem i ustalić dalsze kroki. W pracy nad utrzymującym się lękiem o zdrowie dobrze zbadaną metodą jest terapia poznawczo-behawioralna prowadzona przez psychoterapeutę. Obejmuje ona przyglądanie się interpretacjom objawów oraz zachowaniom, które przynoszą krótką ulgę, ale jednocześnie wciąż podtrzymują obawy. Gdy potrzebna jest ocena leczenia farmakologicznego lub innych trudności psychicznych, właściwą osobą jest psychiatra.
A co z pewnością, że nigdy nie zachorujesz? Tej nie da ci ani lekarz, ani wyszukiwarka, ani kolejne badanie. Dlatego celem pomocy nie jest jej zdobycie, lecz to, by obawa nie decydowała za każdym razem, co robisz ze swoim czasem i uwagą.
Źródła:
- World Health Organization. ICD-11 for Mortality and Morbidity Statistics: 6B23 Hypochondriasis.
- Kikas K., Werner-Seidler A., Upton E., Newby J. Illness Anxiety Disorder: A Review of the Current Research and Future Directions. Current Psychiatry Reports, 2024;26(7):331–339. DOI: 10.1007/s11920-024-01507-2. www.pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11211185/
- Schenkel S.K., Jungmann S.M., Gropalis M., Witthöft M. Conceptualizations of Cyberchondria and Relations to the Anxiety Spectrum: Systematic Review and Meta-analysis. Journal of Medical Internet Research, 2021;23(11):e27835. DOI: 10.2196/27835. www.jmir.org/2021/11/e27835
- Wang Z., Hu Y., Huang B. i wsp. Is There a Relationship Between Online Health Information Seeking and Health Anxiety? A Systematic Review and Meta-Analysis. Health Communication, 2024 (online 2023). DOI: 10.1080/10410236.2023.2275921. www.pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37919837/
- Cooper K., Gregory J.D., Walker I., Lambe S., Salkovskis P.M. Cognitive Behaviour Therapy for Health Anxiety: A Systematic Review and Meta-Analysis. Behavioural and Cognitive Psychotherapy, 2017;45(2):110–123. DOI: 10.1017/S1352465816000527. www.pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28229805/
FAQ
To uporczywy lęk, że masz albo możesz mieć poważną chorobę. Słowo funkcjonuje potocznie, ale jest też nazwą rozpoznania w międzynarodowej klasyfikacji ICD-11. W amerykańskiej klasyfikacji DSM-5 zastąpiono je pojęciem lęku przed chorobą. Lękowi może towarzyszyć częste sprawdzanie ciała, szukanie zapewnień lub unikanie wizyt. O tym, czy to już zaburzenie wymagające leczenia, decyduje ocena psychiatry, który bierze pod uwagę między innymi to, jak bardzo obawy utrudniają ci codzienne życie.
Całkowite wyeliminowanie niepewności nie jest realnym celem. Możesz zacząć od zauważenia, co uruchamia obawę i jakie działania podejmujesz, by natychmiast się uspokoić. Jeśli lęk utrudnia ci codzienne funkcjonowanie, warto omówić go z psychologiem lub psychoterapeutą.
Tak, i nie jest to ból „wyobrażony”. Napięcie towarzyszące lękowi może dawać na przykład ból głowy albo kołatanie serca. Lęk jest wtedy jedną z możliwych przyczyn, a nie wyjaśnieniem przyjętym z góry, dlatego nową albo utrzymującą się dolegliwość omów z lekarzem.
Wynik odpowiada na określone pytanie medyczne. Jeśli trudność polega również na potrzebie uzyskania całkowitej pewności, po krótkiej uldze może pojawić się następna wątpliwość.
Nie. Unikanie lekarza to druga strona tego samego lęku i może sprawić, że przeoczysz coś, co wymaga uwagi. Chodzi raczej o to, żeby odróżnić potrzebę opieki medycznej od wielokrotnego sprawdzania tej samej obawy. Możesz ustalić z lekarzem plan postępowania przy nowych i zmieniających się objawach.
Zwróć uwagę, czy po wyszukiwaniu wiesz, jaki jest rozsądny następny krok, czy raczej otwierasz kolejne strony, czujesz większy niepokój i wkrótce zaczynasz szukać od nowa.

