Mam raka, czy da się przygotować bliskich na własną śmierć

Mam raka, czy da się przygotować bliskich na własną śmierć

To pytanie, prawdopodobnie zadaje sobie wiele osób, dotkniętych nieuleczalną chorobą. Nikt nie chce być powodem łez, ani rozpaczy. I choć mimo świadomości zbliżającej się śmierci, uśmiechasz się, żartujesz, to wiesz, że to na niewiele się zda. Bo to trudne i tak naprawdę niemożliwe, przygotować bliskich na własną śmierć. Czy jednak nic nie da się zrobić, by im ulżyć?

Twoja śmierć – co oznacza dla bliskich ci osób?

Strata. To chyba pierwsze słowo, które ciśnie się na usta, gdy mowa o śmierci bliskiej osoby. Twoja śmierć również nią będzie i nic tego nie zmieni. Jeśli łączą was silne więzi i dobre relacje, nie da zastąpić kogoś, z kim żyło się od lat. Uczucia, emocje, wspomnienia, to wszystko są nici, splątane tak, że jedynym sposobem, by je rozdzielić, jest przecięcie lub rozerwanie. I tym właśnie jest śmierć. Im dłużej jesteście razem, tym nici są grubsze i mocniejsze, a to znaczy, że ból też będzie ogromny.
Twoja śmierć to puste miejsce, przeszywająca cisza, brak odpowiedzi, spojrzeń, dotyków i wspólnie spędzanych chwil. Jeśli jesteś dla kogoś ważny, to mimo, iż na zawsze zostaniesz w jego pamięci i sercu, dobrze wiesz, że to nie wystarczy. To jeszcze długo, a może nawet zawsze, będzie zbyt mało.

Jak przygotować bliskich na własną śmierć?

Przede wszystkim, samemu ją akceptując, co z pewnością jest najtrudniejszym krokiem i to niezależnie, czy choroba rozwija się powoli, czy też zostało ci zaledwie parę tygodni. Nie możesz jednak przygotować bliskich na własną śmierć, samemu będąc znakiem sprzeciwu wobec niej.
Twoje TAK, może im pomóc skrócić czas żałoby, choć niekoniecznie, ponieważ każdy inaczej przeżywa stratę.
Mało kto lubi rozmawiać o śmierci. Tobie też może być trudno, ze względu na wypieranie jej i niezgodę na wywieszenie białej flagi przez twoją rodzinę. Jeśli jednak uda wam się choć trochę oswoić z tym tematem, później będzie nieco łatwiej. Nie uchroni to przez łzami, rozpaczą i żałobą, ale pomoże lepiej wykorzystać czas, który wam pozostał.
Niezależnie, na ile pewna jest diagnoza i jak bardzo zaawansowana jest choroba, pozwól bliskim oczekiwać cudu. W końcu się zdarzają.